Zobacz renifery w Tromsø! Kultura Samów i serce norweskiej Arktyki
Witajcie na blogu! W ostatnim wpisie z naszej norweskiej serii opowiadałem Wam o logistyce podróży za koło podbiegunowe i przygotowaniach do polowania na zorzę polarną. Zawsze staram się jednak, by nasze wyprawy nie kończyły się tylko na pięknych krajobrazach, ale byśmy sięgali głębiej – do ludzi i historii, które kształtują dane miejsce. Z mojego podróżniczego doświadczenia wynika, że zrozumienie lokalnego kontekstu całkowicie zmienia odbiór wyjazdu.
Dlatego dziś w Tromsø skupimy się na absolutnym sercu Arktyki. Porozmawiamy o majestatycznych reniferach i rdzennej ludności tych ziem – fascynujących Samach. Zaparzcie gorącą kawę i ruszajmy na Północ!.
Kim są Samowie? Rdzenni mieszkańcy Sápmi
Aby w pełni zrozumieć ten region, musimy zacząć od podstaw. Samowie to rdzenni mieszkańcy bezpaństwowego terytorium zwanego Sápmi, które obejmuje północne rubieże dzisiejszej Norwegii, Szwecji, Finlandii oraz Półwysep Kolski w Rosji.
Wykopaliska wskazują, że ich przodkowie zamieszkiwali te tereny już od epoki brązu.
Współczesna populacja tego narodu wynosi około 80 000 osób, z czego około połowa żyje na terytorium Norwegii.
Samowie to naród niezwykle prężny politycznie i świadomy swojej wartości – w norweskim mieście Karasjok znajduje się imponujący gmach Parlamentu Samów (Sámediggi), który dowodzi ich politycznej emancypacji.
Kultura Samów: Od duchów natury po śpiew Joik
Kultura Samów to opowieść o niebywałej adaptacji do najsurowszych warunków na Ziemi. Niestety, jest to również trudna historia o przetrwaniu w obliczu brutalnej asymilacji (tzw. norwegizacji), w ramach której przez dziesięciolecia zakazywano im używania ojczystego języka, a dzieci zamykano w rygorystycznych szkołach z internatem. Dziś jednak obserwujemy wspaniały renesans ich dziedzictwa.
Oto najważniejsze filary tradycji Samów:
Religia animistyczna: W ich tradycyjnych wierzeniach każdy element natury – zwierzę, roślina czy góra – posiadał własną duszę i sprawczość.
Szamanizm: Rolę przewodnika duchowego i mediatora z zaświatami pełnił szaman (noaidi), używający specjalnego bębna z naciągniętą skórą renifera.
Rzemiosło (Duodji): Żaden przedmiot nie może być tylko ozdobą; każda misternie rzeźbiona rzecz z kości czy rosnącej powoli arktycznej brzozy musi być w pełni funkcjonalna.
Tradycyjny strój (Kofte): To skomplikowany kod informacyjny, z którego kroju i ułożenia kolorów można odczytać region pochodzenia oraz status cywilny danej osoby.
Joik: To unikalna, tradycyjna muzyka wokalna z gardłowymi technikami. Jej celem nie jest opowiadanie historii o czymś, lecz przywołanie samej esencji danej osoby, krajobrazu lub zwierzęcia.
Samowie - potomkowie pierwotnych mieszkańców Skandynawii
Hodowla reniferów i wyzwania współczesności
Renifery to absolutny fundament i rdzeń cywilizacyjny Samów. Co ciekawe, pierwotnie społeczności te funkcjonowały jako łowcy-zbieracze, a do radykalnej zmiany doszło na przełomie XVI i XVII wieku. Wtedy to państwa narodowe podzieliły terytorium Sápmi granicami i nałożyły na rdzenną ludność podatki. Aby przetrwać i wygenerować zysk, Samowie rozpoczęli celową, wielkoskalową hodowlę reniferów i stali się nomadami podążającymi za stadami.
Dziś hodowla wygląda nowocześnie. Pasterze używają dronów, lokalizatorów GPS i skuterów śnieżnych, zachowując przy tym metafizyczną więź ze stadem. Niestety, obecnie największym zagrożeniem dla tej symbiozy są:
Zmiany klimatyczne: Powodują zlodowacenie pastwisk, odcinając zwierzętom dostęp do porostów.
Globalne inwestycje infrastrukturalne: Gigantyczne farmy wiatrowe na półwyspie Fosen niszczą naturalne trasy wypasu.
Jak i kiedy można etycznie spotkać renifery w Tromsø?
Zimowe, niezwykle trudne warunki i kurczące się zasoby zmusiły pasterzy do poszukiwania nowych źródeł utrzymania, co zaowocowało fantastycznie i etycznie prowadzonymi projektami turystycznymi. Sezon na spotkania rozpoczyna się zazwyczaj ok. 31 października i trwa do kwietnia, kiedy to zwierzęta schodzą w pobliże obozów.
Czy to etyczne? Zdecydowanie tak. To nie są dzikie, bezbronne i eksploatowane ponad siły zwierzęta, lecz głęboko zżyci z ludźmi „współpracownicy”, którzy w ten sposób zdobywają pożywienie ratunkowe w dobie zmian klimatu. Słynne przejażdżki zaprzęgami (Reindeer Sledding) to komercyjna adaptacja dla turystów – trwają z reguły 20 do 30 minut po wypłaszczonym terenie, co dla potężnych zwierząt pociągowych stanowi ułamek ich możliwości siłowych i nie zagraża ich dobrostanowi.
Moje osobiste zdanie? Rezerwacja takiego przeżycia to coś więcej niż fajne zdjęcie. Bezpośrednie zasilenie portfeli rdzennych mieszkańców w Tromsø buduje najpotężniejszy bastion przed wymarciem ich tradycji. Jeśli jednak wolicie, możecie wybrać opcję bez jazdy w saniach i po prostu obserwować oraz karmić te majestatyczne zwierzęta. W obozach czeka też na Was szałas, w którym przy ognisku spróbujecie tradycyjnego gulaszu Bidos i posłuchacie śpiewu joik.
Zestawienie: Gdzie szukać sprawdzonych wycieczek?
Rynek w Tromsø jest świetnie zorganizowany, ale polecam trzymać się sprawdzonych operatorów, którzy są głęboko zakorzenieni w lapońskiej społeczności. Poniżej przygotowałem zestawienie trzech głównych opcji:
Podróżnicy, dziękuję Wam za kolejną wspólną lekturę. Zawsze pamiętajcie, że w podróżach najważniejsze jest odpowiedzialne poznawanie świata. Mam nadzieję, że ten przewodnik pomoże Wam na niezapomniane i etyczne spotkanie z naturą w Tromsø!
Sprawdź Dostępne plany wyjazdów:
ISLANDIA 4 DNI
Zobacz więcej bez pośpiechu i dotrzyj do ukrytych perełek Islandii dzięki naszemu rozszerzonemu planowi na 4 dni.